Parafia św. Stanisława Biskupa i Męczennika we Wschowie świętowała w sobotę 700-lecie. Mszy św. w farze przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel, był też ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bp Tadeusz Lityński. Na pamiątkę jubileuszu poświęcono nowy ołtarz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. To wotum dziękczynne za 700 lat parafii, które ufundowali Iwona i Waldemar Ałdaś.
Mszę św. 17 października poprzedziła procesja. Byli zaproszeni księża, poczty sztandarowe i parafialne wspólnoty, a śpiewał Cantus Sollemnis z Poznania.
Nowy ołtarz poświęcono po komunii. Proboszcz ks. kan. Dariusz Ludwikowski nazwał go wotum dziękczynnym za 700 lat parafii i dziękował fundatorom, Iwonie i Waldemarowi Ałdaś.
Jubileusz liczy się od przywileju księcia Henryka z 1326 roku. Z tego dokumentu wiadomo, że Wschowa miała wtedy proboszcza. Abp Śmigiel mówił w homilii, że początki parafii sięgają prawdopodobnie wcześniej, niż da się to udokumentować.
Bp Lityński podkreślał, że wschowska parafia należy do najstarszych spośród 270 parafii jego diecezji.
– Nie było miasta Katowice, nie było miasta Gdyni, nie było Los Angeles, nie było Nowego Jorku – była Wschowa z jej wspólnotą parafialną – mówił biskup.
Przed Mszą proboszcz przypomniał dzieje kościoła i zwrócił uwagę wiernych na jego wnętrze.
– Liczmy równo 300 lat. Te wszystkie ołtarze, które widzicie, odnowione łącznie z amboną. Tak wyglądał kościół 300 lat temu – mówił.
Farę w obecnym kształcie odbudowano po pożarze, w latach 1720–1726. W ostatnim czasie wyremontowano wieżę kościoła oraz dach z więźbą dachową, odnowiono ołtarze i ambonę, poddano konserwacji cztery neogotyckie witraże, przywrócono ścianom wnętrza historyczną biel i szarość, a także zamontowano nowe ławki.
Do odnowionego ołtarza nawiązał w homilii abp Śmigiel. Mówił, że z opisu prac dowiedział się, jak bardzo osłabione było drewno i jak bardzo kolejne przemalowania przysłoniły dawne opracowania.
– Konserwatorzy musieli sięgnąć głębiej, umocnić konstrukcję, cierpliwie ujawniać kolejne warstwy i przywracać. Dokładnie tak samo jest z człowiekiem – mówił arcybiskup.
Według niego jubileusz będzie owocny, jeżeli razem z odnową świątyni dokona się odnowa serc.
Abp Śmigiel mówił też o rodzinie i kryzysie demograficznym. Rocznicę połączył z pytaniem o to, co będzie dalej:
– Jubileusz 700 lat parafii skłania nas do zmierzenia się z przyszłością i kolejnym pytaniem: czy za kilkadziesiąt lat będą tutaj dzieci przygotowujące się do pierwszej Komunii Świętej?
Jego zdaniem samo apelowanie do młodych nie wystarczy, bo potrzebują nadziei, bezpieczeństwa i stabilnych warunków życia. Wspominając tragiczne wydarzenia w polskich szkołach z ostatnich dni, mówił, że młodzi potrzebują dorosłych, którzy potrafią słuchać i rozmawiać.
Arcybiskup dziękował też tym, którzy po 1945 roku budowali we Wschowie swoje nowe życie i tworzyli tu parafię. Ks. Ludwikowski jest jej trzecim proboszczem od wojny, po ks. Andrzeju Kostce i ks. Zygmuncie Zającu. Pod koniec Mszy przedstawiciel wiernych dziękował mu za dziesięć lat we Wschowie i za prace remontowe przy kościele.
Na zakończenie mszy proboszcz zaprosił gości, duchownych i parafialne grupy na posiłek na Zamek Królewski.
Komentarze 0